PUNKT WIDZENIA CAMILLI
Czekałam, aż Ryker i Audrey wyjdą z łazienki. Kłamałabym, gdybym powiedziała, że się nie martwię. Coś dręczyło Rykera, widziałam to od chwili, gdy zabiliśmy Reinę, ale nie chciał o tym rozmawiać. Nie chciałam naciskać zbyt mocno, ale to nie znaczyło, że nie jestem zaniepokojona i ciekawa, co to jest.
Aurora leżała na plecach przede mną, wymawiając słowa, których nie rozpozna






