PUNKT WIDZENIA CAMILLI
Wyglądało na to, że zdali sobie sprawę, że nie będzie to tak łatwe, jak myśleli, ale to nie powstrzymało ich przed ślepą szarżą. Tym razem jednak ruszyli w kierunku Rykera. Spodziewaliśmy się tego, bo ledwo to zrobili, z lasu wyskoczyli pozostali strażnicy w wilczej postaci. To odwrócenie uwagi było wszystkim, czego potrzebowaliśmy, by wbiec między nich i zanurkować do rzeki






