Perspektywa Shannon.
Następnego dnia Jules i ja wprowadziliśmy się do domu stada.
Nadal wydawało mi się to nierealne, że jestem Alfą.
Jules był już prawie całkowicie wyleczony i ciągle powtarzał, jak to wszystko dzięki jego wczorajszemu treningowi. Wspomniałam mu, że to pewnie przez ten trening nadal nie jest do końca zdrowy, ale tylko się ze mnie śmiał.
Gdy tylko przybyliśmy do domu stada, zo






