Perspektywa Julesa
Ubrany w czarne dżinsy, T-shirt i wojskowe buty, wróciłem do domu stada, a moje oczy były burzowe.
Dzień był pochmurny i ponury, i zanosiło się na deszcz, ale nic z tego nie miało dla mnie znaczenia, ponieważ byłem tam po prostu po to, by zobaczyć się z Shannon. Tak bardzo za nią tęskniłem, a teraz, gdy tam byłem, jedyne, czego pragnąłem, to mocno ją przytulić.
Przekraczając






