Punkt widzenia Julesa.
Wróciłem do domu późno w nocy i nie mogłem spać. Przewracałem się z boku na bok, aż w końcu zszedłem na dół, żeby coś zjeść.
To był dzień walki, a ja byłem zdenerwowany. Dora była już gotowa do wyjścia. Wyglądała na zdenerwowaną, tak jak i ja, ale nie dałem po sobie poznać. Nie chodziło o to, że myślałem, że nie wygram, ale o to, że jeśli nie wygram, stracę wszystko, a nie






