Perspektywa Ricky'ego
Gdy czekaliśmy w pokoju na Miltona, czułem, że niepokój Jules'a nadal promieniuje z niego jak widoczna aura. Jego brak zaufania był zrozumiały, biorąc pod uwagę nieznane otoczenie i barierę językową, która oddzielała nas od mieszkańców.
"Nie podoba mi się to, Ricky" - wymamrotał Jules, wodził wzrokiem od jednej osoby do drugiej. "Nie powinniśmy nikomu tutaj ufać".
Położyłe






