Perspektywa Ricky’ego
Powietrze było gęste od frustracji, gdy moi bracia i ja staliśmy w tym samym pokoju, w którym jeszcze dzień wcześniej nas powitano, a na naszych twarzach malowały się troska i gniew.
Oparłem się o parapet okna, wzrok utkwiony w ulicy na zewnątrz, a w mojej głowie kotłowały się myśli pełne desperacji i zwątpienia.
Przyjechaliśmy do tego miasta w poszukiwaniu lekarstwa dla n






