Wierzba chrząknęła i powiedziała: „Po prostu czuję, że pewnie chcesz znów być mamą Zachariasza…”
Zdziwiłam się. „Co cię do tego skłania?”
Wierzba przestała szlochać. „Bo urodziłaś go.”
Wtedy to do mnie dotarło. Wierzba nadal czuła się z tego powodu niepewnie. Chociaż byłyśmy blisko, każda zmiana związana z Zachariaszem ją denerwowała. Bała się, że ją opuszczę.
Gdy zastanawiałam się, jak ją usp






