Po odłożeniu słuchawki Zane podszedł do mnie. „Czy mogłabyś nam dziś wieczorem towarzyszyć?”
Lekko pochyliłam głowę. „Oczywiście.”
Zane usiadł obok, inicjując rozmowę o dziadkach Willow.
Mówił o przeszłości z refleksyjnym tonem. „Od śmierci matki Willow, ich dziadkowie bardzo na tym ucierpieli. Z tego powodu ich zdrowie się pogorszyło.”
Nie wiedziałam, jak go pocieszyć, więc powiedziałam: „Moż






