Rowena nie zdawała sobie sprawy, jak ostre są jej słowa. „W ten sposób nie musiałbyś się nią opiekować, a może już znalazłbyś dziewczynę i wziął ślub. Nawet mógłbym mieć wcześniej wnuka!”
„Humph!” Zane parsknął zimnym śmiechem, a rozczarowanie w jego oczach stopniowo znikało. Zastąpił je lodowaty chłód – jak śnieg w zimie.
Starannie artykułował każde słowo: „Skoro nadal nie widzisz swoich błędów






