Yvonne odchyliła się na oparciu krzesła. – Jak Zane cię sprowokował?
Jessica, przypominając sobie poranne wydarzenia, kipiała gniewem. – Rozpuścił plotki w szkole, że Cody nie ma ojca i że próbuję mu go znaleźć.
Zrobiła głęboki wdech i kontynuowała: – A ja… wybrałam sobie za cel ojca innego ucznia.
– I tym uczniem jest Zachary? – spytała Yvonne.
Jessica wciąż tryskała wściekłością. – Tak! Nawe






