Zane skinął głową. "Zgadza się."
Wizyta Otisa nie poszła całkowicie na marne – Willow przynajmniej nauczyła się czegoś wartościowego. Zane był zadowolony.
Tymczasem Otis, słysząc ich rozmowę, wyraźnie się zmieszał. Szybko spróbował się wytłumaczyć: "Nie miałem na myśli… "
Ale Zane nie był zainteresowany słuchaniem. Po latach poruszania się w świecie biznesu potrafił odgadnąć intencje drugiej osoby






