Willow uśmiechnęła się, czując się jak najszczęśliwsze dziecko na świecie.
Zane wstał po nas, a po umyciu się wyszliśmy razem pobiegać.
Potem wzięliśmy prysznic i razem zjedliśmy śniadanie. Jedzenie przygotowane przez rodzinnego szefa kuchni idealnie odpowiadało naszym gustom.
Willow pochłaniała jedzenie i wypiła mleko. Potem Zane i ja zawieźliśmy ją do szkoły.
…
Kiedy Cody wstał rano, nie dał po






