Zane uniósł brew. – Masz rację.
Obserwował, jak Eric wychodzi, i dopiero wtedy powoli podszedł do mnie. Byłam zajęta szkicowaniem projektów gadżetów. Po tym jak znudzi mi się projektowanie, przejdę do komiksów.
Nastąpiła długa pauza, zanim Zane zapytał: – Mogę zainwestować w twoją firmę?
Słysząc to, podniosłam wzrok znad szkiców i uważnie mu się przyjrzałam. Zamrugał i zapytał: – Co?
– Nasza firma






