Wbiegłam po schodach na górę i ruszyłam korytarzami, jeden po drugim. Bycie wściekłą jakimś cudem pomagało mi znacznie lepiej nawigować w tym miejscu.
W końcu dostrzegłam drzwi sypialni, podbiegłam do nich i otworzyłam je z impetem. Darian nawet nie drgnął, gdy wparowałam do środka i zatrzasnęłam je za sobą.
Podniósł wzrok znad książki, którą czytał, oparł się na kanapie i zatrzymał na mnie spojrz






