Staliśmy w drzwiach przez dobrą minutę, zanim którekolwiek z nas spróbowało się poruszyć. Cisza stawała się wręcz niezręczna, czego wcześniej nie było, ale czułam, że chcę, by ktoś przyszedł i nam przerwał, bo nie miałam nic do powiedzenia, by przerwać tę niezręczność.
To nie mogły być tylko słowa z jego strony, musiałam czuć, że jestem na tym samym dwumetrowym poziomie, co on. Nie, że jestem poni






