PUNKT WIDZENIA DARIANA
– Musisz się, kurwa, uspokoić, inaczej znów ją przestraszysz – warknął Onyx. Jakbym sam o tym nie pomyślał.
Hazel wypinała brodę, jej brwi ściągnęły się w dół, gdy grymas na jej twarzy się pogłębił. Wiedziałem, że śmiech nie poprawi sytuacji, ale była cholernie urocza. To była ta Hazel, którą poznałem na Polowaniu, ta, którą zobaczyłem przez szybę samochodu, przejeżdżając pr






