Strażnik niósł ciało Angusa przerzucone przez ramię – nie okazując litości ani skruchy. To było zadanie, a on je wykonał i coś mi mówiło, że był z tego powodu zadowolony. Wilkołaki i ludzie nie współistnieją. Nie pomagamy sobie nawzajem ani się nie lubimy – my się nawet nie tolerujemy. Przynajmniej taka była zasada. Darian stał nieruchomo, wpatrując się we mnie, gdy Strażnik go mijał.
„Dlaczego po






