Nora oddychała ciężko, stojąc kilka metrów dalej. To był makabryczny widok – wszystkie te ciała rozrzucone w nieładzie, niektóre we fragmentach, inne niczym lalki – można by pomyśleć, że po prostu śpią.
Zapach rozkładu unosił się w chmurach; moje oczy przez dłuższy czas nie będą w stanie dostrzec innego odcienia niż czerwień.
– Dobrze się spisałaś – Zade zatrzymał się przede mną.
– Ty również – od






