Eliasz zawsze był typem cichym i zdystansowanym. Zachowywał się, jakby nie słyszał ani słowa, które Ksawery powiedział, w milczeniu myjąc zęby.
Ksawery zamarł. To było jak wymierzenie ciosu w próżnię. Brak reakcji był nie do zniesienia.
"Kornelia już się ode mnie odwróciła. A teraz Eliasz zachowuje się, jakbym w ogóle nie istniał? Jak mam przetrwać w tym akademiku?" pomyślał z goryczą.
Kornelia pr






