David wpatrywał się w młodą twarz Cameron, potem zerknął na mundurek szkolny, który miała na sobie. Tylko pokręcił głową z goryczą.
– Nie ufasz mi? – Cameron uniosła brew.
– Słuchaj, mała – powiedział David – jestem wdzięczny, że mnie uratowałaś. Masz rację. Nie powinienem umierać. Ze względu na moją córkę muszę żyć, zarabiać dobre pieniądze i walczyć o opiekę nad nią. – W jego oczach zapłonął now






