Z przodu nagle rozległ się zimny okrzyk, który przestraszył Vicki. Niemal odruchowo puściła ramię Eddiego. Chwilę później znów chwyciła je mocno.
– Vicki, co ty robisz? – To był Baron, brat Vicki.
Dzwonił do Vicki, żeby przyszła na obiad do domu, ale po jakimś czasie wciąż się nie pojawiała. Więc Baron wyszedł jej poszukać i natknął się na taką scenę.
Usta Barona zacisnęły się w cienką linię, wyra






