Eddie był zaskoczony, widząc jak bardzo Vicki wydaje się zmartwiona.
"Czy ona naprawdę mi współczuje?" zastanawiał się Eddie. "Czyż nie nienawidziła mnie kiedyś?"
Wciąż żywo pamiętał, jak go unikała rok temu. Jechała na rowerze przed swoim domem, wyglądając, jakby chciała uciec ode mnie jak najszybciej.
Ale teraz Vicki naprawdę się o niego martwiła.
"Może to tylko dlatego, że ją uratowałem" - pomy






