Drzwi zatrzasnęły się z hukiem. Pierś Britney unosiła się i opadała gwałtownie, wciąż buzowała w niej złość. "Ten drań naprawdę miał czelność się tu pokazać," pomyślała. "Co za bezwstydny gnojek."
"Twój były?" zapytał Gavin, nonszalancko wsuwając jedną rękę do kieszeni, spoglądając na nią z góry.
Britney skinęła głową. "Tak."
Spojrzenie Gavina powędrowało po pokoju. "Zostawanie tutaj nie jest już






