Perspektywa Hayley:
Wzięłam głęboki oddech, zmuszając się do zachowania spokoju.
– Och? W takim razie chętnie poznam kiedyś te dwie pana przyjaciółki, panie Benjaminie.
– Ale, panie Benjaminie, mam coś do załatwienia, więc będę wracać – ignorując protesty Hery, starałam się jak najszybciej od niego oddalić.
Benjamin skinął głową.
Uśmiechnęłam się i dodałam swobodnie:
– Wyścig na dziś się skończył.






