Perspektywa George'a:
Gdy dwoje młodych poszło na górę, w końcu chwyciłem za telefon i wybrałem numer międzynarodowy. – Josh, dzieciaki są już w domu.
– Dobrze, dobrze. Martwiłem się o nich wcześniej, ale skoro są bezpieczni, mogę się zrelaksować. Swoją drogą, twój wnuk nie jest taki zły – pasuje do Hayz.
Słysząc, jak Josh chwali i akceptuje Alfę, którego wyszkoliłem dla Watahy Północy, rozpierała






