POV Hayley:
To niemożliwe. Przecież zamaskowałam swój zapach.
Podczas gdy ja się martwiłam, Jeremy wyszczerzył zęby w uśmiechu.
– Tylko się z tobą drażniłem.
– Szczerze mówiąc, mój wilk nie wyczuł twojego zapachu.
– Ale nie obchodzi mnie, czy moja partnerka jest wybrana, czy przeznaczona.
Słysząc to, odetchnęłam z ulgą.
– Philip był towarzyszem broni mojego taty. Nasze rodziny zawsze były blisko –






