Perspektywa Hayley:
– Benjamin, co ty tu robisz? – zapytałam, zauważając, że coś było w nim dzisiaj innego.
Sprawiał, że miałam ochotę się na niego rzucić, a pragnienie to było silniejsze nawet niż wtedy, gdy Hera reagowała na jego obecność.
– Benjamin, ty... ty wyglądasz tak kusząco dzisiejszego wieczoru!
Wypaliłam bez namysłu, pozwalając, by moje prawdziwe uczucia wymknęły się na zewnątrz.
Benja






