– Jak śmiesz tak kłamać! – krzyknęła gniewnie Madeline.
Jessica wcale się nie bała i natychmiast zaczęły walczyć.
Scena była tak intensywna, że nikt nie odważył się interweniować. W końcu przybył Philip ze swoimi ludźmi i siłą je rozdzielił.
Madeline rzuciła Jessice wściekłe spojrzenie i syknęła:
– Nie puszczę ci tego płazem!
Już i tak sfrustrowany Philip spoliczkował Madeline.
– Dość! Chcesz się






