Perspektywa Benjamina:
W moim śnie Hayley nagle odwróciła się w moją stronę i uśmiechnęła.
Jak ktoś taki jak ona, Omega, mógłby być moją Luną?
Obudziłem się gwałtownie.
– Uff! To był tylko sen!
Spojrzałem za okno; panowała całkowita ciemność. Następnie zerknąłem na zegar ścienny i zobaczyłem, że jest trzecia nad ranem.
Czułem się, jakbym tracił zmysły. Jak mogłem mieć taki sen?
To pewnie dlatego,






