Perspektywa Hayley:
Wyjaśnił mi z szacunkiem:
– Panno Carson, Alfa jest na spotkaniu i nie może przyjechać, by panią odebrać. Będzie musiała pani wrócić do domu taksówką.
Zacisnęłam usta.
– W porządku, wrócę sama.
Choć tak powiedziałam, po rozłączeniu się poczułam niewytłumaczalne rozczarowanie.
Rozejrzałam się i nie zobaczyłam w pobliżu żadnych znajomych twarzy. Postanowiłam więc oddać kontrolę n






