Perspektywa Hayley:
– Ben, wróciłeś? – powiedział Henry, machając do niego.
Benjamin skinął krótko głową, ale jego wzrok pozostał utkwiony we mnie z nutą niezadowolenia.
– Hayley, gdzie byłaś? Dlaczego wracasz tak późno?
Henry wyszczerzył zęby z zakłopotaniem.
– Nic wielkiego. Po prostu poszliśmy na przejażdżkę.
Najwyraźniej Henry nie chciał, żeby Benjamin wiedział, co robili.
Postanowiłam go nie






