Perspektywa Hayley:
Wyjrzałam przez okno, obserwując migający za szybą nocny krajobraz, i odpowiedziałam: „Nic takiego, po prostu luźna rozmowa”.
Benjamin zerknął na mnie, ale nie dopytywał. Powiedział tylko: „Robi się późno. Powinnaś odpocząć; obudzę cię, gdy dojedziemy”.
Gdy powoli zamykałam oczy, słowa Irvinga wciąż krążyły mi po głowie.
Powtarzałam sobie, by nie zwracać uwagi na Irvinga, a jed






