Punkt widzenia Hayley:
Wzięłam głęboki oddech, zmuszając się do zachowania spokoju. Odpowiedziałam:
– Naprawdę? Co konkretnie wydaje ci się podobne?
Benjamin milczał przez długi czas, zanim odpisał: „Jesteście dwiema różnymi osobami. Nie mogę uwierzyć, że w ogóle przyszło mi do głowy łączyć was ze sobą.
To nic takiego; chyba po prostu za dużo rozmyślam”.
Odetchnęłam z ulgą i napisałam:
– Skoro nie






