Punkt widzenia Christophera:
Czy to nie ta dziewczyna, która zawsze trzyma się z Hayley? Jak ona ma na imię... Christine?
– Hej, wszystko w porządku? Obudź się!
Osunała się w moje ramiona, słaba i bezwładna. Nie traciłem czasu – po prostu chwyciłem Christine i zaniosłem ją do samochodu.
W drodze do szpitala zadzwoniłem do Caesara.
– Caesar, potrąciłem kogoś. Jadę do szpitala naszej Watahy Północy.






