Punkt widzenia Hayley:
Usłyszałam głos Thomasa w słuchawce.
– Alfo, śledzę ich ze wszystkich sił, ale są zbyt przebiegli, a moje umiejętności po prostu nie mogą się równać z ich zdolnościami. Będziesz musiała wkroczyć osobiście – zameldował z naglącą potrzebą w głosie Thomas.
– Zajmij ich na razie. Niedługo tam będę – odpowiedziałam.
Po rozłączeniu się nie dbałam już o nic innego; szybko kazałam H






