Perspektywa Benjamina:
W pierwszej chwili pomyślałem, że się przesłyszałem, ale nagłe przyspieszenie bicia mojego serca potwierdziło, że jednak nie.
– Dobrze, zrobię to. Kiedy?
Zgodziłem się bez wahania.
Hayley milczała przez chwilę, po czym powiedziała:
– Dziś wieczorem.
Nie zadawałem więcej pytań, tylko odparłem:
– W porządku, zostań tu. Zaraz wracam.
Po tych słowach wyszedłem z pokoju.
Gdy drzw






