Perspektywa Hayley:
– Co? – zapytałam.
Odparł: – Sprawdziłem informacje o locie Benjamina. Dotarł już do Meeham. Wygląda na to, że lecieliście tym samym samolotem.
Kiwnęłam spokojnie głową i powiedziałam: – Już go spotkałam.
Teraz przyszła kolej na Thomasa, by doznać szoku. – O mój Boże! Alfo, nie rozpoznał cię, prawda?
Wzruszyłam ramionami i rzekłam: – Nie do końca. Ale jestem pewna, że nasze ści






