Punkt widzenia Hayley:
– Dzień dobry, Dziadku Southwell! – przywitałam wesoło George'a, wchodząc.
George uśmiechnął się do mnie ciepło. – Hayz, chodź i zjedz śniadanie. Potem pojedziesz ze mną do biura.
– Dobrze, Dziadku Southwell. – Usiadłam przy stole, zauważając, że Christopher skończył już swój posiłek.
Wstał i powiedział: – Dziadku, ja już lecę. Wy jedzcie spokojnie.
Po tych słowach Christoph






