Perspektywa Hayley:
Zobaczyłam Benjamina leżącego bez ruchu, z twarzą bladą i pozbawioną życia.
Gdy podeszłam bliżej, łzy popłynęły mi z oczu.
– Benjaminie, proszę, obudź się!
W tym samym momencie poczułam, że moja wilczyca cierpi katusze, ból, jakiego nigdy wcześniej nie czułam.
Wspomnienie upadku wciąż odtwarzało się w mojej głowie. Benjamin chronił mnie przez cały ten czas.
– Benjaminie, dlacze






