Perspektywa Benjamina:
Chciwie wdychałem jej zapach, wierząc, że już nigdy w tym życiu jej nie zobaczę.
Powodem, dla którego obudziłem się tak szybko, było to, że mój wilk, Lawrence, wyczuł jej obecność i wołał mnie raz za razem z mojego wnętrza.
Teraz zdaję sobie sprawę, jak ważna jest dla mnie Hayley.
– Benjaminie, prawie śmiertelnie mnie wystraszyłeś – głos Hayley drżał, słychać w nim było łzy.






