Perspektywa Hayley:
Gdy już się uspokoiłam, zapytałam:
– Więc, przyjechałaś tu, żeby wziąć udział w naszym przyjęciu zaręczynowym?
Babcia delikatnie ujęła moją dłoń.
– Hayz, powiedz mi szczerze, czy naprawdę tak czujesz w głębi serca?
– Twój dziadek i ja oboje uważamy, że Ben to dobry młody człowiek, ale twoje zdanie liczy się najbardziej. Jeśli go nie lubisz, nie wolno ci się zmuszać.
Wiedziałam,






