Perspektywa Hayley:
Henry nieustannie łomotał do moich drzwi.
– Szefowo, wstawaj! Są już oceny końcowe.
Chciałam tylko naciągnąć poduszkę na uszy. Ale po kilku chwilach nie mogłam już tego znnieść. Szybko usiadłam na łóżku.
Próbując wyglądać na w miarę przytomną, otworzyłam drzwi.
– Czy możesz przestać tak hałasować z samego rana?
Henry, widząc, jak bardzo jestem zaspana, uśmiechnął się i powiedzi






