Punkt widzenia Hayley:
Benjamin odpowiedział:
– Nie pamiętam.
Patrząc na jego obojętny wyraz twarzy, poznałam, że jest szczery.
Moja zazdrość stopniowo wygasła.
– W porządku, to już prawie czas. Zacznijmy z fajerwerkami.
Benjamin zerknął na zegarek.
– Dobra, jeszcze tylko dwie minuty. Przygotujmy się.
Chwycił zapalniczkę i zaczął odpalać ładunki. Podwórko wypełniło się trzaskiem fajerwerków, po cz






