Perspektywa Hayley:
– Ben, przyszedłeś obejrzeć przedstawienie? – zażartował Henry, ale wzrok Benjamina był utkwiony we mnie.
W jego oczach tlił się ukryty, ognisty blask i cień emocji, której nie potrafiłam zrozumieć.
Poczułam lekkie zmieszanie, ale nie zaprzątałam sobie tym głowy.
– Przyszedłem tylko popatrzeć – rzucił swobodnie Benjamin, po czym usiadł tuż obok mnie.
Christopher zauważył, jak b






