Perspektywa Hayley:
Intensywna pogarda Hery wobec Irvinga trzymała mnie w napięciu. Wiedziałam, że jego krucha i pełna smutku postawa była prawdopodobnie tylko grą.
Zerknęłam dyskretnie w stronę wejścia do restauracji – Benjamina jeszcze nie było.
Jeśli pozwolę Irvingowi teraz wyjść, później będzie prawie niemożliwe go złapać.
Jako wilk-banita byłby poza kontrolą jakiejkolwiek watahy.
Milczałam, u






