Perspektywa Hayley:
"Nie mogę czekać" – przyznał Irving bez wahania.
Następnie, tak łatwo jakby przełączył guzik, wymusił sztuczny, protekcjonalny uśmiech i zażartował: "Więc będę musiał liczyć na wyrozumiałość mojej przyszłej żony.
"Możesz wybrać dowolnego krajowego projektanta, który ci się podoba, a Benjamin załatwi to dla ciebie z Carsonami".
Prychnęłam z premedytacją, a mój głos ociekał sarka






