Punkt widzenia Hayley:
Przedstawił się: – Jestem Adam, asystent ojca Kirsty.
Kończąc, z niepokojem zerknął w stronę sali. – Jak się miewa Kirsty?
– Jej stan jest już stabilny – uspokoiłam go. – Czy to ojciec Kirsty cię tu przysłał?
– Nie, nie – szybko zaprzeczył Adam. Zająknął się: – Przyszedłem, bo się o nią martwiłem, a pan Sullivan o niczym nie wie.
– Naprawdę? – Byłam dość zaintrygowana, ale n






