Punkt widzenia Hayley:
– Hayley! Ty suko! Co ty mi, do cholery, zrobiłaś? – Głos Jonaha był chropowaty i napięty, a jego ból narastał z każdą chwilą.
Widząc go w tym stanie, wiedziałam, że trucizna nadal zbiera swoje żniwo.
Od tego momentu jego męka miała się tylko pogarszać.
– Błagam, proszę, musisz mi pomóc! Musisz to naprawić! – błagał, a w jego głosie słychać było wyraźną desperację.
Im bardzi






