– Jest ktoś w domu? Halo, jest tam kto?! – krzyknął głośno pod drzwiami dowódca oficerów.
– Kto tam? Przyszliście ściągnąć dług czy co, że tak się wydzieracie? – May szybko podbiegła do drzwi i je otworzyła.
Gdy tylko drzwi się otworzyły, grupa pięciu czy sześciu osób wepchnęła się do środka.
– Hej, hej, hej, kogo szukacie? – May zrobiła krok naprzód, zagradzając im drogę.
– Czy jest pani Virginia






